List do Rzy­mian 7

Albo­wiem nie czy­nię dobre­go, któ­re chcę, tyl­ko złe, któ­re­go nie chcę, to czy­nię. (List do Rzy­mian 7,19)

Sze­ro­ko roz­po­wszech­nio­ny jest pogląd, że apo­stoł Paweł napi­sał roz­dział siód­my Listu do Rzy­mian z per­spek­ty­wy wła­snych doświad­czeń, a ogól­niej opi­sał w nim życie chrze­ści­jań­skie. Jeśli istot­nie by tak było, ozna­cza­ło­by to, że chrze­ści­ja­nin nie jest w sta­nie czy­nić dobra i jest zaprze­da­ny grze­cho­wi. W tym opra­co­wa­niu chce­my wska­zać, że takie wnio­ski wycią­gnąć moż­na jedy­nie pomi­ja­jąc rela­cje Paw­ła o sobie samym, kon­tekst Listu do Rzy­mian i osta­tecz­nie myśl prze­wod­nią całe­go Nowe­go Testamentu.

Człowiek w ogromnej jaskini. Widzi światło, ale czy może się z niej wydostać? Czy Rzymian 7 mówi, że chrześcijanin nie jest w stanie uwolnić się od grzechu?

1. Jak Nowy Testa­ment przed­sta­wia życie chrześcijanina?

Albo­wiem grzech nad wami pano­wać nie będzie, bo nie jeste­ście pod zako­nem, lecz pod łaską. (Rzy­mian 6:14)[1]

„Lecz Bogu niech będą dzię­ki, że wy, któ­rzy byli­ście słu­ga­mi grze­chu, (…) uwol­nie­ni od grze­chu, sta­li­ście się słu­ga­mi spra­wie­dli­wo­ści.” (Rz 6,17–18)

Gdy ktoś sta­je się chrze­ści­ja­ni­nem, zmie­nia całą swą posta­wę i spo­sób myśle­nia, swo­je pra­gnie­nia i postępowanie.

„Wzy­wam was tedy, bra­cia, przez miło­sier­dzie Boże, aby­ście skła­da­li cia­ła swo­je jako ofia­rę żywą, świę­tą, miłą Bogu, bo taka win­na być ducho­wa służ­ba wasza. A nie upo­dab­niaj­cie się do tego świa­ta, ale się prze­mień­cie przez odno­wie­nie umy­słu swe­go, aby­ście umie­li roz­róż­nić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i dosko­na­łe.” (Rz 12,1–2)

Biblia mówi o nowym stwo­rze­niu – ten, kto sta­je się chrze­ści­ja­ni­nem, sta­je się nowym człowiekiem.

„Tak więc, jeśli ktoś jest w Chry­stu­sie, nowym jest stwo­rze­niem; sta­re prze­mi­nę­ło, oto wszyst­ko sta­ło się nowe.” (2 Kor 5,17)

Nie cie­szą go już grzesz­ne, świa­to­we rze­czy, a kie­ru­je się odtąd pra­gnie­niem, by całym swym życiem przy­spa­rzać Bogu chwa­ły i być Mu z całe­go ser­ca posłusz­nym. Dopó­ki żyli­śmy w świe­cie, byli­śmy nie­wol­ni­ka­mi grze­chu. Jezus uwol­nił nas spod wła­dzy grze­chu i dzię­ki temu uzdol­nił nas do peł­nie­nia woli Bożej.

„Tak więc, bra­cia, jeste­śmy dłuż­ni­ka­mi nie cia­ła, aby żyć według cia­ła. Jeśli bowiem według cia­ła żyje­cie, umrze­cie; ale jeśli Duchem spra­wy cia­ła umar­twia­cie, żyć będzie­cie. Bo ci, któ­rych Duch Boży pro­wa­dzi, są dzieć­mi Boży­mi.” (Rz 8,12–14)

Powyż­sze frag­men­ty uka­zu­ją, że roz­pacz­li­we zma­ga­nia opi­sa­ne w Liście do Rzy­mian 7 nie mogą sta­no­wić opi­su prze­żyć chrze­ści­ja­ni­na. Może to una­ocz­nić nastę­pu­ją­ce zestawienie:

Stan oso­by opi­sa­nej w Liście do Rzy­mian 7 Co mówi Pismo o życiu jako chrześcijanin?
„Wie­my bowiem, że zakon jest ducho­wy, ja zaś jestem cie­le­sny, zaprze­da­ny grze­cho­wi.” (Rz 7,14) „Albo­wiem grzech nad wami pano­wać nie będzie, bo nie jeste­ście pod zako­nem, lecz pod łaską.” (Rz 6,14)

Rz 6,1.2.6.7.22; Gal 5,24
„Wiem tedy, że nie miesz­ka we mnie, to jest w cie­le moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wyko­na­nia tego, co dobre, brak.” (Rz 7,18) „Prze­to, umi­ło­wa­ni moi, jak zawsze, nie tyl­ko w mojej obec­no­ści, ale jesz­cze bar­dziej teraz pod moją nie­obec­ność byli­ście posłusz­ni; z bojaź­nią i ze drże­niem zba­wie­nie swo­je spra­wuj­cie.” (Flp 2,12)

„Jego bowiem dzie­łem jeste­śmy, stwo­rze­ni w Chry­stu­sie Jezu­sie do dobrych uczyn­ków, do któ­rych prze­zna­czył nas Bóg, aby­śmy w nich cho­dzi­li.” (Ef 2,10)

(Chry­stus Jezus,) „któ­ry dał same­go sie­bie za nas, aby nas wyku­pić od wszel­kiej nie­pra­wo­ści i oczy­ścić sobie lud na wła­sność, gor­li­wy w dobrych uczyn­kach.” (Tyt 2,14)

1 J 2,6; 1 Kor 9,25–27; Ef 3,20–21a; Kol 1,10
„A w człon­kach swo­ich dostrze­gam inny zakon, któ­ry wal­czy prze­ciw­ko zako­no­wi, uzna­ne­mu przez mój rozum i bie­rze mnie w nie­wo­lę zako­nu grze­chu, któ­ry jest w człon­kach moich.” (Rz 7,23) „…zakon Ducha, któ­ry daje życie w Chry­stu­sie Jezu­sie, uwol­nił cię od zako­nu grze­chu i śmier­ci.” (Rz 8,2)

1 J 3,6–9; J 8,31–36

Bar­dzo pomoc­ne jest też prze­czy­tać roz­dział 7 Listu do Rzy­mian w kon­tek­ście roz­dzia­łów 6 i 8.

2. Jak Paweł Apo­stoł opi­su­je swo­je wła­sne życie?

W Liście do Rzy­mian 7 czytaliśmy:

„Wiem tedy, że nie miesz­ka we mnie, to jest w cie­le moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wyko­na­nia tego, co dobre, brak; albo­wiem nie czy­nię dobre­go, któ­re chcę, tyl­ko złe, któ­re­go nie chcę, to czy­nię.” (Rz 7,18–19)

Jeśli Paweł pisał­by tutaj o sobie samym, nale­ża­ło­by wycią­gnąć wnio­sek, że był on nie­zdol­ny do czy­nie­nia dobra. Jest to nie do pogo­dze­nia ze wszyst­ki­mi frag­men­ta­mi, w któ­rych Paweł wypo­wia­da się o swo­im życiu jako chrze­ści­ja­nin. Z pew­no­ścią nie był on bez­grzesz­ny, z jego wła­snych wypo­wie­dzi wyni­ka jed­nak, że żył w zwy­cię­stwie nad grze­chem pro­wa­dząc świę­te życie.

Jed­no z takich świa­dectw zawie­ra 1 List do Tesaloniczan:

„Wy jeste­ście świad­ka­mi i Bóg, jak świą­to­bli­we i spra­wie­dli­we i nie­na­gan­ne było postę­po­wa­nie nasze mię­dzy wami, wie­rzą­cy­mi.” (1 Tes 2,10)

Na innym miej­scu Paweł pisze:

„Wresz­cie, bra­cia, myśl­cie tyl­ko o tym, co praw­dzi­we, co poczci­we, co spra­wie­dli­we, co czy­ste, co miłe, co chwa­leb­ne, co jest cno­tą i god­ne pochwa­ły. Czyń­cie to, cze­go się nauczy­li­ście i co prze­ję­li­ście, co sły­sze­li­ście, i co widzie­li­ście u mnie; a Bóg poko­ju będzie z wami.” (Flp 4,8–9)

Zachę­ca on więc chrze­ści­jan, by wcie­la­li w czyn wszyst­kie te cno­ty, któ­rych przy­kła­dem było dla nich jego wła­sne życie. Jeśli pój­dą za jego przy­kła­dem, Bóg poko­ju będzie z nimi. Napi­sał on też:

„Bądź­cie naśla­dow­ca­mi moimi, jak i ja jestem naśla­dow­cą Chry­stu­sa.” (1 Kor 11,1)

List do Rzy­mian 7,9 tak­że świad­czy o tym, że ten roz­dział nie jest auto­bio­gra­fią apo­sto­ła Paw­ła: „I ja żyłem nie­gdyś bez zako­nu”. Paweł uro­dził się Żydem i od dziec­ka był kształ­co­ny w Pra­wie Moj­że­szo­wym, stąd nie mógł­by twier­dzić, że przez pewien czas żył bez prawa.

W Liście do Fili­pian pisze on o sobie:

„(…) obrze­za­ny dnia ósme­go, z rodu izra­el­skie­go, z poko­le­nia Benia­mi­no­we­go, Hebraj­czyk z Hebraj­czy­ków, co do zako­nu fary­ze­usz.” (Flp 3,5)

3. Jeże­li Paweł nie mówi tu o sobie lub o życiu chrze­ści­ja­ni­na, to cze­go doty­czy Rzy­mian 7?

W tym roz­dzia­le Paweł chciał wyja­śnić, jak nale­ży widzieć Pra­wo Moj­że­szo­we z per­spek­ty­wy chrze­ści­ja­ni­na – oso­by, któ­ra w Jezu­sie doświad­czy­ła zba­wie­nia. Jego celem było uka­zać wiel­ką róż­ni­cę mię­dzy życiem pod pra­wem (jako Żyd) a życiem w łasce (jako chrześcijanin).


„1. Czyż nie wie­cie, bra­cia — mówię prze­cież do tych, któ­rzy zakon zna­ją — że zakon panu­je nad czło­wie­kiem, dopó­ki on żyje? 2. Albo­wiem zamęż­na kobie­ta za życia męża jest z nim zwią­za­na pra­wem; ale gdy mąż umrze, wol­na jest od związ­ku praw­ne­go z mężem. 3. A zatem, jeśli za życia męża przy­sta­nie do inne­go męż­czy­zny, będzie nazwa­na cudzo­łoż­ni­cą, jeśli­by jed­nak mąż zmarł, wol­na jest od prze­pi­sów pra­wa i nie jest cudzo­łoż­ni­cą, gdy zosta­nie żoną dru­gie­go męża. 4. Prze­to, bra­cia moi, i wy umar­li­ście dla zako­nu przez cia­ło Chry­stu­so­we, by nale­żeć do inne­go, do tego, któ­ry został wzbu­dzo­ny z mar­twych, aby­śmy owoc wyda­wa­li dla Boga. 5. Albo­wiem gdy byli­śmy w cie­le, grzesz­ne namięt­no­ści roz­bu­dzo­ne przez zakon były czyn­ne w człon­kach naszych, aby rodzić owo­ce śmier­ci; 6. lecz teraz zosta­li­śmy uwol­nie­ni od zako­nu, gdy umar­li­śmy temu, przez co byli­śmy opa­no­wa­ni, tak iż słu­ży­my w nowo­ści ducha, a nie według prze­sta­rza­łej lite­ry.” (Rzy­mian 7,1–6)

Paweł wyra­ził w nich, że chrze­ści­ja­nie pocho­dze­nia żydow­skie­go nie są już zwią­za­ni Pra­wem Moj­że­szo­wym i że słu­żą Bogu w nowej rze­czy­wi­sto­ści Ducha, a nie w sta­rej – lite­ry zako­nu. Kon­ty­nu­uje on tę myśl w roz­dzia­le 8, w któ­rym wiel­bi Boga za wol­ność od grze­chu, któ­rą chce wie­rzą­cym poda­ro­wać Jezus (8,1–2). W wer­sie 5 Paweł przy­po­mi­na chrze­ści­ja­nom spo­śród Żydów, jakie było ich wcze­śniej­sze doświad­cze­nie życia pod pra­wem („Albo­wiem gdy byli­śmy w cie­le, grzesz­ne namięt­no­ści roz­bu­dzo­ne przez zakon były czyn­ne w człon­kach naszych, aby rodzić owo­ce śmier­ci.”). To doświad­cze­nie nale­ży do prze­szło­ści, ponie­waż w wer­sie 6 pisze on: „lecz teraz zosta­li­śmy uwol­nie­ni od zako­nu, gdy umar­li­śmy temu, przez co byli­śmy opa­no­wa­ni (…)”.


„7. Cóż więc powie­my? Że zakon to grzech? Prze­nig­dy! Prze­cież nie poznał­bym grze­chu, gdy­by nie zakon; wszak i o pożą­dli­wo­ści nie wie­dział­bym, gdy­by zakon nie mówił: Nie pożą­daj! 8. Lecz grzech przez przy­ka­za­nie otrzy­mał bodziec i wzbu­dził we mnie wszel­ką pożą­dli­wość, bo bez zako­nu grzech jest mar­twy. 9. I ja żyłem nie­gdyś bez zako­nu, lecz gdy przy­szło przy­ka­za­nie, grzech ożył, 10. a ja umar­łem i oka­za­ło się, że to przy­ka­za­nie, któ­re mia­ło mi być ku żywo­to­wi, było ku śmier­ci. 11. Albo­wiem grzech otrzy­maw­szy pod­nie­tę przez przy­ka­za­nie, zwiódł mnie i przez nie mnie zabił. 12. Tak więc zakon jest świę­ty i przy­ka­za­nie jest świę­te i spra­wie­dli­we, i dobre. 13. Czy zatem to, co dobre, sta­ło się dla mnie śmier­cią? Prze­nig­dy! To wła­śnie grzech, żeby się oka­zać grze­chem, posłu­żył się rze­czą dobrą, by spo­wo­do­wać moją śmierć, aby grzech przez przy­ka­za­nie oka­zał ogrom swo­jej grzesz­no­ści.” (Rzy­mian 7,7–13)

Tutaj Paweł wyja­śnia, dla­cze­go Bóg nadał Żydom Pra­wo Moj­że­szo­we. Pra­wo jasno wska­zu­je, co jest grze­chem. Pra­wo nie rodzi grze­chu, lecz ujaw­nia jego praw­dzi­wy cha­rak­ter. Gdy przy­szło przy­ka­za­nie, sta­ło się jasne, czym grzech jest w rze­czy­wi­sto­ści: wro­go­ścią wobec Boże­go prawa.


„14. Wie­my bowiem, że zakon jest ducho­wy, ja zaś jestem cie­le­sny, zaprze­da­ny grze­cho­wi. 15. Albo­wiem nie roze­zna­ję się w tym, co czy­nię; gdyż nie to czy­nię, co chcę, ale cze­go nie­na­wi­dzę, to czy­nię. 16. A jeśli to czy­nię, cze­go nie chcę, zga­dzam się z tym, że zakon jest dobry. 17. Ale wte­dy czy­nię to już nie ja, lecz grzech, któ­ry miesz­ka we mnie. 18. Wiem tedy, że nie miesz­ka we mnie, to jest w cie­le moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wyko­na­nia tego, co dobre, brak; 19. albo­wiem nie czy­nię dobre­go, któ­re chcę, tyl­ko złe, któ­re­go nie chcę, to czy­nię. 20. A jeśli czy­nię to, cze­go nie chcę, już nie ja to czy­nię, ale grzech, któ­ry miesz­ka we mnie. 21. Znaj­du­ję tedy w sobie zakon, że gdy chcę czy­nić dobrze, trzy­ma się mnie złe; 22. bo według czło­wie­ka wewnętrz­ne­go mam upodo­ba­nie w zako­nie Bożym. 23. A w człon­kach swo­ich dostrze­gam inny zakon, któ­ry wal­czy prze­ciw­ko zako­no­wi, uzna­ne­mu przez mój rozum i bie­rze mnie w nie­wo­lę zako­nu grze­chu, któ­ry jest w człon­kach moich. 24. Nędz­ny ja czło­wiek! Któż mnie wyba­wi z tego cia­ła śmier­ci? 25. Bogu niech będą dzię­ki przez Jezu­sa Chry­stu­sa, Pana nasze­go! Tak więc ja sam słu­żę umy­słem zako­no­wi Boże­mu, cia­łem zaś zako­no­wi grze­chu.” (Rzy­mian 7,14–25)

W tych wer­sach Paweł wyja­śnia, że pra­wo co praw­da poka­zu­je czło­wie­ko­wi, co ma czy­nić, ale nie jest w sta­nie uwol­nić czło­wie­ka ze znie­wo­le­nia grze­chem. Tego, co napi­sał on w wer­sie 19: „albo­wiem nie czy­nię dobre­go, któ­re chcę, tyl­ko złe, któ­re­go nie chcę, to czy­nię”, nie moż­na w abso­lut­ny spo­sób odnieść do cza­su Sta­re­go Testa­men­tu, ponie­waż rów­nież w tam­tym cza­sie wie­rzą­cy doświad­cza­li Bożej pomo­cy w wal­ce prze­ciw­ko grze­cho­wi. Zna­my przy­kła­dy Abra­ha­ma czy Hio­ba, któ­rzy żyli wia­rą i roz­po­zna­li w Bogu swe­go zba­wi­cie­la, przez co Bóg nazwał ich sprawiedliwymi:

Bóg powie­dział o Hio­bie: „Mąż to nie­na­gan­ny i pra­wy, bogo­boj­ny i stro­nią­cy od złe­go” (Hiob 1,8), Hiob zaś wyznał: „Lecz ja wiem, że Odku­pi­ciel mój żyje” (Hiob 19,25).

Nowy Testa­ment nie­raz poda­je Abra­ha­ma jako przy­kład wia­ry. List do Rzy­mian rozdz. 4, np. wers 3 mówi: „Uwie­rzył Abra­ham Bogu i poczy­ta­ne mu to zosta­ło za spra­wie­dli­wość”, a List do Gala­tów 3,6nn, np. wers 9 „Tak więc ci, któ­rzy są ludź­mi wia­ry, dostę­pu­ją bło­go­sła­wień­stwa z wie­rzą­cym Abra­ha­mem”.

Rów­nież Psal­my 19 i 119 sta­no­wią świa­dec­two tego, że sta­ro­te­sta­men­to­wi wie­rzą­cy doświad­cza­li Bożej bli­sko­ści i łaski:

„Niech znaj­dą upodo­ba­nie sło­wa ust moich i myśli ser­ca mego u cie­bie, Panie, Opo­ko moja i odku­pi­cie­lu mój!” (Ps 19,15)

„Pokój peł­ny mają ci, któ­rzy kocha­ją twój zakon, na niczym się nie potkną.” (Ps 119,165)

Nawet o poga­nach żyją­cych w posza­no­wa­niu swe­go sumie­nia nie moż­na powie­dzieć, że nie są w sta­nie czy­nić tego, co dobre. Paweł w roz­dzia­le 2 tego same­go Listu do Rzy­mian pisze o nich: „(…) chwa­ła i cześć, i pokój każ­de­mu, któ­ry czy­ni dobrze, naj­pierw Żydo­wi, a potem i Gre­ko­wi. (…) Sko­ro bowiem poga­nie, któ­rzy nie mają zako­nu, z natu­ry czy­nią to, co zakon naka­zu­je, są sami dla sie­bie zako­nem, cho­ciaż zako­nu nie mają; dowo­dzą też oni, że treść zako­nu jest zapi­sa­na w ich ser­cach; wszak świad­czy o tym sumie­nie ich oraz myśli, któ­re nawza­jem się oskar­ża­ją lub też bio­rą w obro­nę.” (Rz 2,10.14–15)

Paweł przed swym nawró­ce­niem rów­nież żył według swe­go sumie­nia, jak to o sobie powie­dział w Dzie­jach Apo­stol­skich 23,1b „ja aż do dnia dzi­siej­sze­go żyłem przed Bogiem z cał­ko­wi­cie czy­stym sumie­niem” oraz w 2 Liście do Tymo­te­usza 1,3a „Dzię­ku­ję Bogu, któ­re­mu z czy­stym sumie­niem słu­żę, tak jak przod­ko­wie moi”[2]. Te fak­ty dowo­dzą, że w Liście do Rzy­mian 7 nie było jego zamia­rem opi­sać swą oso­bi­stą histo­rię i że ten roz­dział nie odzwier­cie­dla jego sta­nu ducho­we­go z cza­su zanim spo­tkał Chrystusa.

Prze­ciw­ko temu moż­na by wysu­nąć argu­ment, że Paweł sfor­mu­ło­wał Rzy­mian 7 w pierw­szej oso­bie licz­by poje­dyn­czej („ja”). Cze­mu więc Paweł wyra­ził się tak, jak­by mówił o sobie samym?

Śro­dek lite­rac­ki, któ­ry Paweł zde­cy­do­wał się tu użyć, pozwa­la­jąc hipo­te­tycz­ne­mu czło­wie­ko­wi opo­wie­dzieć swą histo­rię, może wydać się czymś oso­bli­wym. Jed­nak dzię­ki nie­mu treść, któ­rą Paweł chciał prze­ka­zać, sta­je się o wie­le bar­dziej nama­cal­na, niż to umoż­li­wia­ją abs­trak­cyj­ne sfor­mu­ło­wa­nia. Paweł opi­su­je w tym roz­dzia­le odczu­cia ludzi:

Paweł zde­cy­do­wał się na uży­cie tego środ­ka lite­rac­kie­go, aby uwy­pu­klić, jak dotkli­wie ludzie żyją­cy pod pra­wem potrze­bu­ją zba­wie­nia. Jego zamia­rem nie było opi­sać jakąś kon­kret­ną oso­bę, lecz spoj­rzeć okiem chrze­ści­ja­ni­na na życie pod pra­wem i uka­zu­jąc war­tość zba­wie­nia dać wyraz wdzięcz­no­ści za nie.

Paweł potę­gu­je aż do wer­su 24 powa­gę i dra­ma­tyzm sytu­acji. Słu­żą temu takie wypo­wie­dzi jak „nie czy­nię dobre­go, któ­re chcę, tyl­ko złe, któ­re­go nie chcę, to czy­nię” albo „Wiem tedy, że nie miesz­ka we mnie (…) dobro”. Jak już wcze­śniej krót­ko wyja­śni­li­śmy, porów­na­nie z inny­mi frag­men­ta­mi Pisma, cho­ciaż­by z same­go Listu do Rzy­mian, uwi­dacz­nia, że jego celem nie jest wyra­zić, że czło­wiek nie jest zdol­ny uczy­nić nic dobre­go. Jest to raczej wyraz posta­wy czło­wie­ka, któ­ry roz­po­zna­je swą grzesz­ność przed Bogiem i ze skru­chą, zde­spe­ro­wa­ny szu­ka roz­wią­za­nia („Nędz­ny ja czło­wiek! Któż mnie wyba­wi z tego cia­ła śmier­ci?”).

Wers 25a daje już roz­po­znać roz­wia­za­nie – mia­no­wi­cie zba­wie­nie w Jezu­sie. W wer­sie 25b Paweł stresz­cza raz jesz­cze całość, aby następ­nie od 8,1 opi­sać triumf zwy­cię­stwa Jezu­sa i wyni­ka­ją­ce z nie­go uwol­nie­nie od grze­chu i śmierci.

4. Pod­su­mo­wa­nie

Pomi­mo iż Nowy Testa­ment czę­sto i jed­no­znacz­nie wyra­ża, że życie chrze­ści­ja­ni­na jest nace­cho­wa­ne świę­to­ścią, wciąż napo­ty­ka­my oso­by, któ­re w Liście do Rzy­mian 7 pra­gną widzieć opis wewnętrz­nych zma­gań chrze­ści­ja­ni­na, nie uświa­da­mia­jąc sobie jed­nak, że tym samym iden­ty­fi­ku­ją się z oso­bą nie­zba­wio­ną, któ­ra nie doświad­cza mocy Bożej.

Ten roz­dział Listu do Rzy­mian opi­su­je posta­wę czło­wie­ka, któ­ry pra­gnął czy­nić dobro, ale doświad­czał w tym swo­jej nie­mo­cy. Jest on dale­ki od uspra­wie­dli­wia­nia swo­ich grze­chów, jego nie­zdol­ność do wcie­le­nia dobra w czyn spra­wia mu ból. Lecz wła­śnie w celu uspra­wie­dli­wie­nia swo­ich grze­chów czę­sto i chęt­nie się­ga się w reli­gij­nym świe­cie po Rzy­mian 7: „Paweł prze­cież też napi­sał o sobie…”

Inter­pre­ta­cja mówią­ca, że cho­dzi tu o chrze­ści­ja­ni­na, sta­no­wi cał­ko­wi­tą dewa­lu­ację zba­wie­nia. Jak moż­na mówić o zba­wie­niu, jeśli czło­wiek zba­wio­ny miał­by być nie­zdol­ny do dobra i żyć doświad­cza­jąc nędzy znie­wo­le­nia przez grzech?!

Nowy Testa­ment mówi wyraźnie:

„Według Ducha postę­puj­cie, a nie będzie­cie pobła­ża­li żądzy cie­le­snej.” (Gal 5,16)

„Mówił więc Jezus do Żydów, któ­rzy uwie­rzy­li w Nie­go: Jeże­li wytrwa­cie w sło­wie moim, praw­dzi­wie ucznia­mi moimi będzie­cie i pozna­cie praw­dę, a praw­da was wyswo­bo­dzi. Odpo­wie­dzie­li mu: Jeste­śmy potom­stwem Abra­ha­ma i nigdy nie byli­śmy u niko­go w nie­wo­li. Jak­że możesz mówić: Wyswo­bo­dze­ni będzie­cie? Jezus im odpo­wie­dział: Zapraw­dę, zapraw­dę, powia­dam wam, każ­dy, kto grze­szy, jest nie­wol­ni­kiem grze­chu. A nie­wol­nik nie pozo­sta­je w domu na zawsze, lecz syn pozo­sta­je na zawsze. Jeśli więc Syn was wyswo­bo­dzi, praw­dzi­wie wol­ny­mi będzie­cie..” (J 8,31–36)


Przypisy

  1. W tym opra­co­wa­niu cyta­ty biblij­ne pocho­dzą z Biblii Warszawskiej.
  2. Dosł. „któ­re­mu słu­żę od przod­ków w czy­stym sumie­niu”, Inter­li­ne­ar­ny Grec­ko-pol­ski Nowy Testa­ment, Vocatio


W tym opra­co­wa­niu cyta­ty biblij­ne pocho­dzą z Biblii Warszawskiej.

Dosł. „któ­re­mu słu­żę od przod­ków w czy­stym sumie­niu”, Inter­li­ne­ar­ny Grec­ko-pol­ski Nowy Testa­ment, Vocatio

„Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?” (Rz 7,24)

„Bogu niech będą dzięki przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego!” (Rz 7,25a)

"Tak więc ja sam służę umysłem zakonowi Bożemu, ciałem zaś zakonowi grzechu." (Rz 7,25b)

„Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie.” (Rz 8,1)